Polskie jachty w Volvo Ocean Race. To możliwe?

Volvo Ocean Race

Jako że byłem uczestnikiem pierwszych okołoziemskich regat jachtów załogowych Whitbread, często ludzie zwracaja się do mnie z  zapytaniem:  dlaczego nie ma w tych zawodach polskich jachtów i czy jest szansa na to że je kiedykolwiek tam zobaczymy.

Zawsze odpowiadam, że nie wiem,  ale aby dać sobie i Czytelnikowi do myślenia, przytoczę kilka informacji o regatach:

Volvo Ocean Race to regaty, które istnieją od 1973 roku. Ich sponsorem był najpierw angielski browar Whitbread.
Przypomnę, że w pierwszej edycji 1973-74 wzięły udział dwa polskie jachty: Copernicus i Otago.

W 2001 głównym sponsorem regat została firma Volvo.

Jest to wyścig dookoła świata jachtów z pełną załogą. Odbywa się co 3 lata. Trasa pierwszej edycji wiodła z Portsmouth do Kapsztadu, potem przez Sydney i Rio de Janeiro z powrotem do Portsmouth.
Dzisiaj jachty odwiedzają takie niezwykłe kraje jak Chiny, Emiraty Arabskie czy Indie.

1

Każdy jacht ma swojego własnego sponsora. W każdym porcie etapowym pobytowi jachtów towarzyszą targi handlowe, podczas których promowane są produkty lub usługi firm sponsorujacych.  Aby przyciągnąć widzów, w pobliżu portów etapowych rozgrywane są wyścigi mające rangę etapów. Podczas edycji 2014-15, "Race Villages" przyjęły łącznie 2,4 miliony zainteresowanych.

Dla każdego jachtu pracuje na lądzie zespół złożony z 25 - 30 osób.
Poza logistyką i kontaktami z mediami, zespół ten zajmuje się analizą rezultatów swojego jachtu. Każdy jacht wyposażony jest w tysiące czujników, które poza głównymi danymi NMEA, co sekundę zapisują dziesiątki danych dotyczących napięć w różnych partiach takielunku i żagli. Robi się to w celu opracowania zasad właściwej regulacji i doboru żagli w specyficznych warunkach.

 

A

Podczas przedostatniej edycji regat jachty miały jeszcze prawo wysyłać dane do "stanowiska dowodzenia" w czasie rzeczywistym. W ostatniej już tego zabroniono. Analitycy dostaja miliony danych dopiero po ukończeniu etapu. Do tych danych są załączone komentarze załogi, która po każdej wachcie spisuje swoje uwagi. Na ich podstawie analitycy opracowują zalecenia doboru i regulacji żagli oraz regulacji takielunku na następny etap. Powstają też zalecenia dla żaglomistrza dotyczące następnych żagli.
Analizowane są też dostępne dane pochodzace od jachtów konkurencji, aby znaleźć swoje słabe i mocne strony.
Rezultat analizy i zalecenia dla załogi zawarte są w książce, która nazywa się Trim Book.

"Stanowisko dowodzenia" jachtu znajduje się w wielu kontenerach ustawionych w miasteczku regat, w porcie etapowym. Ponieważ kontenery transportowane są z portu do portu statkiem i nie moga nadążyć za jachtami, są ich 2 komplety - podczas kiedy jedne służą do pracy, drugie są przewożone do następnego portu.

Budżety jachtów są różne. Np. budżet zwycięskiej Grupamy w edycji 2011-12 wynosił ok 25 milionów Euro.

W trzynastej edycji 2017-18, ścigać się będą jachty klasy Volvo Ocean 65. Wszystkie łodzie będą identyczne i nie mogą być modyfikowane. Siedem jachtów zbudowanych dla edycji 2014-15 wystartuje po raz drugi.

Organizator liczy na zwiększenie liczby startujących. Wszystkie łodzie będą tej samej generacji, czyli te nowe nie będą posiadały ulepszeń.

Działanie organizatorów jest ukierunkowane na zmniejszenie budżetów startujących łodzi i danie większych szans załodze a nie sprzętowi.

Volvo Ocean 65 jest zaprojektowany przez Farr Yacht Design i będzie dostarczony "gotowy do żeglowania"

VOR120628_FARR_0003_620

Do organizacji edycji 1917-18 zgłosiły się już miasta:
Alicante, Hiszpania
Aucland, Nowa Zelandia
Cape Town, RPA
Cardiff, Walia
Goteborg, Szwecja
Lisbona, Portugalia
Newport, Rhode Island, USA

Droga 13 edycji będzie podobnej długości  i o podobnej ilości etapów jak ostatnia.

Wracam do naszego pytania o to czy jest szansa na zobaczenie kiedykolwiek polskiego jachtu w Volvo Ocean Race.

Aby wystartować, my Polacy już POSIADAMY:

- kompetentnych kapitanów i członków załogi
- kompetentnych speców od komunikacji
- umiejętność mierzenia siły na zamiary

MOŻE MOŻEMY ZNALEŻĆ, ALE NIE BEZ TRUDNOŚCI:

- zainteresowanego sponsora, który prowadzi interesy handlowe z krajami portów etapowych i który uwierzy w powodzenie przedsięwzięcia

NIE POSIADAMY:

- kompetentnych analityków
- umiejętności pracy bez bałaganu w trudnych warunkach organizacyjnych BEZ IMPROWIZOWANIA. Brak nam  realizmu, pragmatyzmu i precyzji.  Jako naród, nie posiedliśmy nawet jeszcze zdolności bezpiecznego przewiezienia swojego prezydenta z miejsca na miejsce.

Mamy za to, ale niestety NIE POTRZEBUJEMY do tych regat polskich konstruktorów i budowniczych jachtów - jachty do Volvo Ocean Race są dostarczone przez producenta gotowe do wypłynięcia.

Widzimy więc, że to co już mamy, to są tylko nasze niezłe umiejętności żeglarskie, potwierdzone w wielu międzynarodowych wyścigach.

Powinniśmy sobie uświadomić, że to pod jaką banderą płynie jacht reklamujacy markę X lub Y, jest dla sponsora mniej ważne. Zwłaszcza w przypadku, kiedy konkretna marka nie kojarzy się z konkretnym krajem.  Do tego przestała się liczyć narodowość członków załogi.

Trzeba byłoby się zastanowić, co znaczy "udział polskiego jachtu". Jeśli określenie to ma oznaczać start jachtu pod polską banderą, z polskim kapitanem i załogą, polskimi specami od logistyki itd, to moim zdaniem start w Volvo Ocean Race najpierw musimy zobaczyć aby uwierzyć.

Zapraszam do wyrażenia swojej opinii w komentarzach.

-Farr_65

 

One thought on “Polskie jachty w Volvo Ocean Race. To możliwe?

  1. Bardzo dobry tekst. À le polskie zeglarstwo oceaniczne NIE ISTNIEJE To ze zyjemy wspominaniem Otago, Copernicusa, Kuby Jaworskiego dobitnie to potwierdza. Nawet stwierdzenie ze “mamy kapitanow” zdolnych pokierowac zespolem w oceanicznych regatach jest tylko optymistycznym pocieszaniem sie. Natomiast uwazam ze mozna rozwinac mysl z zakonczenia tego artykulu. Mysle ze polski zeglarz w zalodze ktoregos ze startujacych jachtow to dobry poczatek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *